Dzisiaj mojej Mamie wręczę piękny kwiat,
mocno Ją przytulę i buziaka dam.
Bądź zawsze szczęśliwa,
nie miej żadnych trosk,
bo ja Ciebi kocham przez calutki rok.
Taki wierszyk powiedziała mi dzisiaj moja 2,5 letnia córeczka!!!! Bardzo się wzruszyłam, zupełnie się tego nie spodziewałam!!! coś we mnie urosło, nie potrafię ubrać tego w słowa... moja córeczka moje największe bogactwo! Naprawdę nie byłam przygotowana na taką chwilę, w oka mgnieniu zapomniałam o zmęczeniu i bolącej głowie.Wstapiła we mnie tak ogromna radość... uściskałam i wycałowałam córeczkę...kocham Ją całym moim sercem!!! Właśnie dla takich chwil warto żyć...
sobota, 26 maja 2012
środa, 9 maja 2012
Mój dom, druga odsłona - SYPIALNIA!
Choć jeszcze nie skończona bo brakuje narzuty na którą poluję od dłuższego czasu, fotel obok sekretarzyka stoi w garażu i czeka na swoje nowe życie, brakuje skrzyni przed łóżkiem którą sobie wymarzyłam i całej serii romantycznych poduch i poduszeczek... pokazuję ją Wam dzisiaj!!!
Może to te konwalie...???!!!
A pamiętacie moje okienne inspiracje? no więc proszę wezgłowie przy moim łóżku to efekt tego zauroczenia! Ach pracowałam nad nim ciężko ale o tym w osobnym poście...
Kocham moją sypialnię, uwielbiam w niej zasypiać i budzć się rano, moje romantyczne królestwo.
Nie będę się dziś rozpisywać bo po prostu brak mi na to czasu, zapraszam do galeryjki!!!
Dziekuję Wszystkim za odwiedziny i zapraszam częściej bo czym bez Was byłby mój skromny blog?!!
Wasza Emanuelle.
Może to te konwalie...???!!!
A pamiętacie moje okienne inspiracje? no więc proszę wezgłowie przy moim łóżku to efekt tego zauroczenia! Ach pracowałam nad nim ciężko ale o tym w osobnym poście...
Kocham moją sypialnię, uwielbiam w niej zasypiać i budzć się rano, moje romantyczne królestwo.
Nie będę się dziś rozpisywać bo po prostu brak mi na to czasu, zapraszam do galeryjki!!!
Dziekuję Wszystkim za odwiedziny i zapraszam częściej bo czym bez Was byłby mój skromny blog?!!
Wasza Emanuelle.
czwartek, 3 maja 2012
Praga!!!!!!!!!
Uwielbiam podróżować, odkrywać, przyglądać się, obserwować, nie koniecznie zwiedzać...
Bieganie za wszystkimi (ci znowu za przewodnikiem) to nie moja bajka!!! Jak kot swoimi ścieżkami, odkrywam i zachwycam sie tym czego nie ma w mapach, przewodnikach. Oczywiśćie zaliczam słynne, legendarne miejsca tyle że szukam tam czegoś "swojego"... małych zachwytów, ukrytych gdzieś pod kamykiem... W Pradze zakochałam się od pierwszego wejrzenia, kocham ją za przyjazny klimat, za dotknięte czasem kamienniczki, za pelargonie w okiennicach, brukowe chodniki, małe kawiarenki pełne klamotów, antykawriaty.... pyszny smażony ser...
Napewno tam wrócę!!!
i jeszcze mały reportaż, ten typ fotografii lubię najbardziej.... moim zdaniem jest najciekawszy....



sobota, 28 kwietnia 2012
old window- new life!!!
Moja nowa inspiracja. Jak z bez użytecznych okien może powstać coś przepięknego. Naoglądałam się na blogach i czerpię garściami!!! o stare okienne ramy nie trudno, choć o te które najbardziej mi się podobaja starsznie ciężko bo pochodzą z charakterystycznych amerkańskich okien (mam nadzieję że wiecie o co mi chodzi). Zadawalam się więc tym co jest u nas i już niedługo pokaże czym zaowocowała owa inspiracja. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do zdjęciowej galeryjki, może uda Wam się podpatrzeć to i owo :-)!!!!!!!
sobota, 21 kwietnia 2012
Marzy mi się....
Mini oranżeria... szukam takiej i szukam. W internecie idzie kiepsko, niewiele tego a jak jest to nie to o co mi chodzi albo strasznie drogo!!! Szukam białej drewnianej szklarenki, która pieknie pasowłaby na moje okienko lub coś większego formatu co nadawałoby się na taras!!! Kto kolwiek widział, kto kolwiek słyszał...!!!!
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Mufiny, mufinki, pyszności...
Nie jestem mistrzynią pieczenia (zdecyowanie wolę gotowanie!!) piekarnik raczej omijam z daleka ale od czasu do czasu upiekę coś moim łasuchom. Dziś zapraszam na mufinki- przepyszne babeczki, które zawsze ciekawie przyozdabiam (w sklepach nie brakuje czekoladowych, kolorowych posypek, płatkowych kwiatuszków, gwiazdek, srebrnych kuleczek, kolorowych lukrów itp) wierzcie mi smakują znakomicie i znikają w mgnieniu oka!!!!
Nie jestem mistrzynią pieczenia (zdecyowanie wolę gotowanie!!) piekarnik raczej omijam z daleka ale od czasu do czasu upiekę coś moim łasuchom. Dziś zapraszam na mufinki- przepyszne babeczki, które zawsze ciekawie przyozdabiam (w sklepach nie brakuje czekoladowych, kolorowych posypek, płatkowych kwiatuszków, gwiazdek, srebrnych kuleczek, kolorowych lukrów itp) wierzcie mi smakują znakomicie i znikają w mgnieniu oka!!!!
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Lampa i kinkiety sypialniane.
Wiadomo jak to jest, człowiek coś sobie wymyśli a potem szukaj wiatru w polu...
Chciałam żeby był biały, trochę vintage, z kryształkami, i niedrogi. Oczekiwania zostały jasno sprecyzowane gorzej z realizacją. Naszukałam się w internecie (i owszem były tylko bajońsko drogie), zbiegałam pół Wrocławia i nic. I jak zwykle gdy szukam czegoś innego niespodziewanie znajduję zupełnie inną rzecz- równie upragnioną. I tak było tym razem wisiał sobie pięknie w Leroy Merlin i spoglądał na mnie, trochę mu brakowało, był czarny a nie biały, za mało kryształków za to cena byłą przystępna więc machnełam ręką i kupiłam. Pomyślałam:dodam trochę od siebie i będzie idealanie. Po paru tygodniach dokupiłam kinkiety i przystąpiłąm do sytlizacji vintage. Najpierw w ruch poszedł pędzel ale efekt nie sprostał moim oczekiwaniom, długo nie czekając kupiłam w sklepie z lakierami samochodowymi pólmatową starą biel- trochę bardziej kremową w sprayu...wyszło idealnie. Po wyschnięciu papierem ściernym przetarłam tu i uwdzie by wyglądały troszkę na podstarzałe.. dokupiłam kremowe klosiki, kryształki i dumna stwierdziłam ze TO JEST TO!!! Lampa i kinkiety pięknie zdobią moją sypialnię...
a tak wyglądały w sklepie, od razu zobaczyłam w nich potencjał....
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















