Witajcie,
kiedy za oknem szaro, zimno i mgliście, wtedy z wielką przyjemnością korzystając z długich wieczorów oddaję się lekturze. Prace ogrodowe przed zimą praktycznie skończone, nowych mebli do przeróbki aktualnie brak więc relaksuję się w sposób jaki uwielbiam.
Wczoraj odebrałam w empiku koleją porcję książek, a wśród nich perełkę – nową, świeżutką powieść jednego z moich ulubionych autorów Khaleda Hosseini – „I góry odpowiedziały echem”. Jak tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach trwałam w stanie wielkiego oczekiwania, bo muszę Wam napisać że Hosseini to człowiek o niesamowitym wyczuciu literackim. Człowiek, który „czarodziejsko” snuje swoje powieści, człowiek w którego "dziełach" jest magia, mądrości życiowe i przesłania, które zmuszają do refleksji. Jego język literacki i sposób w jaki wciąga czytelnika w świat swoich opowiadań sprawiają że do jego książek wraca się kilkakrotnie bo poruszają serce i zostają w nim na dłużej!!!
W mojej biblioteczce mam dwie wcześniejsze książki tego autora „Chłopiec z latawcem” i „Tysiąc wspaniałych słońc” obie cudne i magiczne.
Gorąco polecam, a ja uciekam z nową lekturą w swój książkowy świat i jestem przekonana że się nie zawiodę….
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje czytanie.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje czytanie.... Pokaż wszystkie posty
środa, 23 października 2013
sobota, 12 października 2013
Coś dla ciała i coś dla ducha!!!
Witajcie,
Pozazdrościłam pyszności Ani z Villi Ringberg i postanowiłam upiec takie bułeczki własnoręcznie. Przepis troszkę zmodyfikowałam, do cynamonowych dodałam pokruszone migdały i orzechy oraz posypałam brązowym cukrem. Poszłam na łatwiznę zwinęłam ciasto jak roladę i pociełam w 2 cm kawałki. Dodatkowo upiekłam wersję z makiem dla mojego męża, który nie cierpi cynamonu a ponadto ma alergię na orzechy... wyszły pyszne!!! Dom wypełnił się słodkim cynamonowym zapachem przeplatającym się z wonią cytryny dodanej do maku... To dla tytułowego ciała a dla ducha świetna powieść Joanny Miszczuk pod tytułem "Matki, żony, czarownice". Po książkę sięgnęłam bez przekonania, ale kilka akapitów sprawiło że zatraciłam się w niej całkowicie. Świetnie napisana, a przede wszystkim fantastycznie przemyślana i skonstruowana!!!
Przyjemny język, dobry żart spawiają że książkę czyta się z wielką przyjemnością. Fantastyczna pozycja na długie jesienne wieczory!!!
"...największym życiowym celem każdego człowieka jest być szczęśliwym. Prawdziwą sztuką zaś jest dokonać tego tak, aby inni byli szczęsliwi z tobą..." s.495
polecam!!!
Pozazdrościłam pyszności Ani z Villi Ringberg i postanowiłam upiec takie bułeczki własnoręcznie. Przepis troszkę zmodyfikowałam, do cynamonowych dodałam pokruszone migdały i orzechy oraz posypałam brązowym cukrem. Poszłam na łatwiznę zwinęłam ciasto jak roladę i pociełam w 2 cm kawałki. Dodatkowo upiekłam wersję z makiem dla mojego męża, który nie cierpi cynamonu a ponadto ma alergię na orzechy... wyszły pyszne!!! Dom wypełnił się słodkim cynamonowym zapachem przeplatającym się z wonią cytryny dodanej do maku... To dla tytułowego ciała a dla ducha świetna powieść Joanny Miszczuk pod tytułem "Matki, żony, czarownice". Po książkę sięgnęłam bez przekonania, ale kilka akapitów sprawiło że zatraciłam się w niej całkowicie. Świetnie napisana, a przede wszystkim fantastycznie przemyślana i skonstruowana!!!
Przyjemny język, dobry żart spawiają że książkę czyta się z wielką przyjemnością. Fantastyczna pozycja na długie jesienne wieczory!!!
"...największym życiowym celem każdego człowieka jest być szczęśliwym. Prawdziwą sztuką zaś jest dokonać tego tak, aby inni byli szczęsliwi z tobą..." s.495
polecam!!!
środa, 18 września 2013
Coś wyjątkowego!!!!
Witajcie
Dziś zaglądam do Was z wyjąkową książką- książką, która skradła moje serce!!! Jest to piękna opowieść o poświęceniu, cierpieniu, śmierci i szczerej, dozgonnej miłośći dwojga młodych ludzi zagubionych w realiach II wojny światowej. Tatiana i Aleksander, Tatia i Szura... jest w nich coś magicznego, coś co nie pozwala oderwać się od powieści, co wciąga w ich świat bez reszty... Czytasz i czujesz że nie możesz jeść, że nie możesz zasnąć dopóki nie dobrniesz do końca choć pierwsza część "Jeździec Miedziany" ma ponad 700 stron!!! druga nosi tytuł "Tatiana i Aleksander" autorka Paullina Simons.
"Wspaniały dzień. Przez pięć minut nie było żadnej wojny, tylko cudowna czerwcowa niedziela w spokojnym Leningradzie. Kiedy oderwawszy wzrok od lodów, spojrzała przed siebie, zobaczyła, że po drugiej stronie ulicy patrzy na nią jakiś wojskowy. W mieście garnizonowym, takim jak Leningrad, wojskowy to nic nadzwyczajnego. Żołnierzy mieli tu na pęczki. Zobaczyć żołnierza to jak zobaczyć staruszkę z pełną siatką albo kolejkę przed sklepem, albo budkę z piwem. W normalnych okolicznościach Tatiana ominęłaby go wzrokiemi poszła dalej, zwłaszcza że ten gapił się na nią z miną, jakiej nigdy dotąd u nikogo nie widziała. Przestała lizać lody. Jej chodnik tonął już w cieniu, natomiast chodnik żołnierza zalewało silne popołudniowe słońce. Patrzyła na niego przez krótką chwilę i właśnie wtedy, w momenicie gdy spojrzała mu prosto w twarz, poczuła że coś w niej drgnęło. Chciałaby powiedzieć że drgnęło leciutko, ot niezauważalnie, lecz było zupełnie inaczej. Było tak, jakby jej serce zaczęło pompować krew czteremi komorami na raz, zalewając ją i płuca i całe ciało. Zamrugła. Nie wiedzieć czemu zaczęła oddychać szybciej i płycej..."
Nie będę się rozpisywać i tonąć w zachwytach, przeczytajcie koniecznie... ja choć dopiero skończyłam zaczęłam pochłaniać je od nowa... piękna historia po prostu cudna... Gorąco polecam!!!!
Dziś zaglądam do Was z wyjąkową książką- książką, która skradła moje serce!!! Jest to piękna opowieść o poświęceniu, cierpieniu, śmierci i szczerej, dozgonnej miłośći dwojga młodych ludzi zagubionych w realiach II wojny światowej. Tatiana i Aleksander, Tatia i Szura... jest w nich coś magicznego, coś co nie pozwala oderwać się od powieści, co wciąga w ich świat bez reszty... Czytasz i czujesz że nie możesz jeść, że nie możesz zasnąć dopóki nie dobrniesz do końca choć pierwsza część "Jeździec Miedziany" ma ponad 700 stron!!! druga nosi tytuł "Tatiana i Aleksander" autorka Paullina Simons.
"Wspaniały dzień. Przez pięć minut nie było żadnej wojny, tylko cudowna czerwcowa niedziela w spokojnym Leningradzie. Kiedy oderwawszy wzrok od lodów, spojrzała przed siebie, zobaczyła, że po drugiej stronie ulicy patrzy na nią jakiś wojskowy. W mieście garnizonowym, takim jak Leningrad, wojskowy to nic nadzwyczajnego. Żołnierzy mieli tu na pęczki. Zobaczyć żołnierza to jak zobaczyć staruszkę z pełną siatką albo kolejkę przed sklepem, albo budkę z piwem. W normalnych okolicznościach Tatiana ominęłaby go wzrokiemi poszła dalej, zwłaszcza że ten gapił się na nią z miną, jakiej nigdy dotąd u nikogo nie widziała. Przestała lizać lody. Jej chodnik tonął już w cieniu, natomiast chodnik żołnierza zalewało silne popołudniowe słońce. Patrzyła na niego przez krótką chwilę i właśnie wtedy, w momenicie gdy spojrzała mu prosto w twarz, poczuła że coś w niej drgnęło. Chciałaby powiedzieć że drgnęło leciutko, ot niezauważalnie, lecz było zupełnie inaczej. Było tak, jakby jej serce zaczęło pompować krew czteremi komorami na raz, zalewając ją i płuca i całe ciało. Zamrugła. Nie wiedzieć czemu zaczęła oddychać szybciej i płycej..."
Nie będę się rozpisywać i tonąć w zachwytach, przeczytajcie koniecznie... ja choć dopiero skończyłam zaczęłam pochłaniać je od nowa... piękna historia po prostu cudna... Gorąco polecam!!!!
sobota, 12 stycznia 2013
Coś dla duszy***
Witajcie :-)
Postanowiłam rzucić się w cały ten szał poświątecznych promocji, obniżek, rabatów i wybrałam się na zakupy!!! i do domu wróciłam z torbą książek i świecznikiem!!
W Weltbildzie jest teraz taka promocja że przy zakupie czterech przecenionych książek czwarta za 1zł!!! no i jak tu się można powstrzymać?! zresztą zawsze przy zakupowych wizytach w galeriach nieomijam Empiku i Weltbildu, mimo że masę książek kupuję na merlin.pl. W mojej dzisiejszej galeryjce jedna z kilku zakupionych, która urzekła mnie okładką!!! piękna prawda? mam nadzieję że w treści okaże się równie interesująca... Świecznik z TK MAXX - cudny, pewnie niedługo zagości tu na licznych fotografiach :-)
Pozdrawiam śnieżnie***
W Weltbildzie jest teraz taka promocja że przy zakupie czterech przecenionych książek czwarta za 1zł!!! no i jak tu się można powstrzymać?! zresztą zawsze przy zakupowych wizytach w galeriach nieomijam Empiku i Weltbildu, mimo że masę książek kupuję na merlin.pl. W mojej dzisiejszej galeryjce jedna z kilku zakupionych, która urzekła mnie okładką!!! piękna prawda? mam nadzieję że w treści okaże się równie interesująca... Świecznik z TK MAXX - cudny, pewnie niedługo zagości tu na licznych fotografiach :-)
Pozdrawiam śnieżnie***
czwartek, 21 czerwca 2012
Weekendowo!
Weekend zacząć czas!!!! po całym tygodniu pracy należy nam się choćby jedna magiczna chwila tylko dla nas samych. Moją chwilą będzie niewątpliwie miłe towarzystwo ciekawej lektury i pyszna aromatyczna kawa! W zanadrzu cała masa innych rzeczy do zrobienia, ot na przykład kupiłam starą, dębową biblioteczkę i już mocno nad nią pracuję!!! nie mogę doczekać się efektu więc w sobotę na pewno zakasam rękawy i do roboty!!! a mój fotel czeka...
miłego weekendu Wam życzę i chociaż odrobiny słońca!!!! :-)
miłego weekendu Wam życzę i chociaż odrobiny słońca!!!! :-)
środa, 13 czerwca 2012
Czytam sobie...
Czas na dobrą lekturę!!! szafka nocna jak widzać zapełniona po brzegi książkami, bo wstąpiłam teraz w fazę czytania!!! U mnie następuje to "napadowo" albo szyję jak szalona innym razem coś maluję, postarzam, lakieruję, ścieram papierem ściernym lub fotografuję...
Teraz jest etap "nałogowego" czytania!!!!! Inne rzeczy, czynności i projekty poszły w kąt, czekają na swoją kolej... zanurzam się z książką i filiżanką dobrej kawy i nie ma mnie dla nikogo (no prawie dla nikogo)!!!!
...a wiecie o czym marzę? dzika polana w lesie, łaka pełna chabrów i maków i tam na kocu książka, lemoniada i JA!!!! świergot ptaków, ciepły powiew wiatru w miły słoneczny dzień!!! zapomnieć o wszystkim, RELAX!!! dlaczego to życie tak galopuje?!
Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło a w szczególności wszystkie mole książkowe i autorki cudownych blogów z których czerpię o nowościach, hitach i porażkach literackich... buziaki ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















