poniedziałek, 9 lipca 2012

Na strychu u dziadka...

Skarby na starym strychu u dziadka... to miejsce pamiętam z dzieciństwa, mama zawsze krzyczała żeby tam nie chodzić, bo kurz, pajęczyny i nie miejsce do zabawy dla dzieci!!! Pamiętam strych rodziców mojego wujka, mała wioseczka w górach- jeździliśmy tam na wakacje. Tam była skarbnica starych mebli, klamotów, sprzętów, ciuchów... oj ile ja bym dała żeby tam się dzisiaj znaleźć, choćby przez chwilkę!!!
U dziadka strych juz po "czystkach" mało co można znaleźć, niewiele rzeczy które zachwycą... ale to łóżko!!! w dzieciństwie było take ogromne, jak je teraz ujrzałam nie mogłam uwierzyć ze jest jednoosobowe! zaklepałam je sobie sprytnie i planuje zrobić leżankę z tysiącem poduszek do garderoby!
Na zdjęciach go nie ma ale znalazłam też przecudny stoliczek z szufladą, aż trudno uwierzyć że jest mój a tyle czasu szukałam takiego na allegro. Na strychu u dziadka stał i czekał na mnie, za darmo!!!! :-)
Teraz tylko biblioteczkę musze skończyć ( strasznie dużo pracy przy niej, nie przypuszczałam ze będzie to tak pracochłonne) a potem fotel, stolik i łóżko...

Ps. a widzicie te drzwi przybite do sklepienia dachu, one kiedyś znajdą swoje miejsce w jednym z pokoi jako wezgłowie łóżka!!! skarby, skarbeczki!!!










18 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie miejsca z duszą :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Łóżko choć widać kawałek jest wspaniałe !!!! Aż zazdroszczę ;-)))
    Obraz ze Świętą Rodziną też zabieraj bo po odkurzeniu napewno będzie wspaniałą ozdobą ;-)
    Okna też na Twoim miejscu bym przejęła, duż fajnych dekoracji można z nich poczynić ;-)))
    Pozdrawiam i czekam na fotki mebelków nad którymi pracujesz
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...no własnie dla innych śmieci a dla nas takie cudeńka!!!
      a mebelki pokazę, pewnie że tak!!!
      pozdrawiam słonecznie ;-)

      Usuń
  3. Na takim strychu to nawet kurz jest drogocenny. Łózko jest urzekające. Im więcej pracy włoży się w odnowienie tym cudowniejszy mebelek uzyskamy. W tym przypadku nie polecam chodzenia na skróty. Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napewno bedę z sercem nad nim pracować, tato mi mówił że ono nigdy nie stało w domu, nigdy go nie używali...odkąd pamięta to stare poniemieckie łóżko zawsze stało na strychu. Po prostu na mnie czekało i na mój dom, tyle lat!!!

      Usuń
  4. To fakt! Sezam ze skarbami. Ja spędzałam dzieciństwo na mazurskiej wsi u wujostwa. Tam strych to było tajemne miejsce. Jestem pewna, że do dziś stoi tam wiele fajnych przedmiotów. Fajnych tylko dla niektórych, jak ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahhh taka sentymentalna podróż...

      Usuń
  5. Naprawdę skarby uchowały się na tym strychu :)
    A drzwi SUPER , to mówisz że bezlitośnie dach dziadkowego domu rozbierzesz ?!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie tak bezlitosnie, ale rozbiorę!!! :-)

      Usuń
  6. Nie ma jak strychy pełne skarbów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z chęcią bym na takich strychach jeszcze poszperała tylko tych coraz mniej...

      Usuń
  7. A się wychodzić nie chce z takich miejsc... zazdroszczę (tak twórczo;) takiego strychu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. przywołałaś mi pamięć o strychu mojej babci ile tam cudności było i tak jak u Ciebie zawsze nas stamtąd przeganiano:) Szkoda, że coraz mniej takich miejsc
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. imiona mamy te same i podobne wspomnienia :-) miło mi bardzo że mnie odwiedziłaś ;-)pozdrawiam słonecznie!!!!

      Usuń
  9. Piękny strych, piękny blog. Cieszę się, że Cię znalazłam:) Zapisuję się i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O,obraz święty taki jak u mojej mamy.Fajnie mieć taki strych.No, no to się napracujesz przy tym łóżku.:)
    Pięknie u Ciebie i fajny blog.

    OdpowiedzUsuń